Czyli słów kilka o dochodzeniu wierzytelności od dłużnika. Niniejszy wpis rozpoczyna serię pod tytułem „Nie zapłacę, bo nie mam!”, w której postaramy się przedstawić dość skomplikowaną tematykę metod dochodzenia wierzytelności od dłużników. Sam tytuł nie jest przypadkowy, gdyż to sformułowanie najczęściej słyszą osoby próbujące wyegzekwować należne im od drugiej strony pieniądze. Zatem, zaczynamy. Zaległa wierzytelność jest problemem nie tylko dla wierzyciela, ale i dłużnika. Zdawać by się mogło, że w tej relacji najwięcej powodów do zmartwień ma głównie dłużnik zalegający z zapłatą. Rzeczywistość okazuje się jednak inna i próby wyegzekwowania należnych nam pieniędzy wymagają nierzadko determinacji i zręczności w podejmowaniu działań, a których to katalog daje nam wiele możliwości. Od czego zacząć? Aby zacząć, musimy napotkać na swojej drodze dłużnika, który pomimo upływu terminu płatności, albo zapewnia o tym, że przelew wykonał, albo że zrobi to jak najszybciej. Nie...